Odróżnij brak linku od błędu adresu
Osierocona strona istnieje, ale nie prowadzi do niej sensowna droga z innych części witryny. Błędny link kieruje natomiast do niedostępnego lub niewłaściwego zasobu. Te problemy mogą występować razem, jednak wymagają różnych działań. W pierwszym przypadku trzeba uporządkować architekturę. W drugim naprawić odnośnik, przywrócić treść albo świadomie obsłużyć jej usunięcie.
Nie zakładaj, że strona jest dobrze dostępna tylko dlatego, że potrafisz wkleić jej adres w przeglądarce. Spróbuj znaleźć ją od menu, archiwum i powiązanego poradnika. Google wykorzystuje linki do odkrywania stron i rozumienia ich relacji. Z punktu widzenia użytkownika brak drogi do materiału oznacza dodatkową przeszkodę, nawet gdy dokument znajduje się w mapie witryny albo był kiedyś udostępniany w mediach społecznościowych.
Porównaj kilka niezależnych list URL
Zbierz adresy z CMS, mapy witryny i przeglądu odnośników. W działającym serwisie możesz uzupełnić zestaw o strony znane z danych wyszukiwania, analityki i logów serwera, zgodnie z posiadanym dostępem. Żadna pojedyncza lista nie musi być kompletna. Porównanie źródeł pozwala zauważyć materiały, które istnieją w bazie, lecz nie są osiągalne z publicznej nawigacji.
Zanim porównasz listy, ujednolić trzeba sposób zapisu adresów: protokół, wielkość liter w ścieżce zgodnie z działaniem serwera oraz zbędne parametry pomiarowe. Nie usuwaj parametrów, które rzeczywiście zmieniają zawartość, bez wcześniejszej oceny. Zapisz także przekierowania. Adres A prowadzący do B nie jest tym samym co bezpośredni link do B, mimo że użytkownik ostatecznie może zobaczyć ten sam ekran.
Oceń, które strony mają pozostać publiczne
Nie każda strona bez linkowania jest problemem wymagającym promocji. Może to być stary test, nieaktualna oferta albo widok potwierdzenia operacji. Najpierw ustal funkcję materiału. Jeżeli ma pomagać klientom, nadaj mu miejsce w strukturze. Jeżeli jest zbędny, zaplanuj jego wycofanie. Nie dodawaj przypadkowo odnośników do treści technicznych tylko po to, żeby raport nie pokazywał osieroconych adresów.
Przy ważnym poradniku sprawdź aktualność odpowiedzi i zgodność z ofertą. Czasem właściwe będzie rozwinięcie i podlinkowanie istniejącej treści, a czasem połączenie jej z lepszym materiałem. Decyzję poprzedź kontrolą odnośników zewnętrznych i wcześniejszego wykorzystania strony. Usunięcie adresu, który był cytowany jako źródło, wymaga innego planu niż skasowanie pustej wersji roboczej bez odbiorców.
Naprawiaj odnośniki do źródła problemu
Jeżeli własny link zawiera literówkę, popraw go w miejscu publikacji. Jeżeli wskazuje stary URL mający stałego następcę, podmień go na docelowy adres. Przekierowanie jest zabezpieczeniem dla zapisanych i zewnętrznych linków, ale nie powinno być wymówką do pozostawienia całej nawigacji w przestarzałej postaci. Im łatwiej odtworzyć ścieżkę, tym prostsza późniejsza kontrola.
Dla odnośnika zewnętrznego sprawdź, czy wydawca przeniósł materiał lub zmienił jego zakres. Nie podstawiaj automatycznie dowolnej strony tej samej domeny. Link do dokumentacji konkretnej funkcji powinien nadal pozwalać znaleźć odpowiednią informację. Gdy nie ma wiarygodnego zamiennika, zmień treść akapitu lub usuń odnośnik. Zachowanie martwego cytowania tylko dlatego, że wygląda profesjonalnie, osłabia użyteczność poradnika.
Dobierz poprawny status dla usuniętej treści
Jeżeli istnieje rzeczywisty odpowiednik przeniesionego materiału, można zastosować właściwe przekierowanie. Gdy treść została usunięta bez zamiennika, komunikat o braku zasobu powinien być zgodny z odpowiedzią HTTP. Google rozróżnia błędy 4xx, przekierowania i poprawne odpowiedzi; sam wygląd strony nie wystarcza do określenia jej statusu.
Nie kieruj wszystkich błędnych adresów na stronę główną. Osoba szukająca konkretnej instrukcji nie otrzyma w ten sposób obiecanej odpowiedzi. Przyjazna strona 404 może zaproponować menu, kontakt i bazę wiedzy, ale nadal powinna zwracać rzeczywisty błąd. Podobnie strona czasowo niedostępna z powodu awarii potrzebuje innego postępowania niż materiał trwale wycofany. Zapisuj przyczynę decyzji, aby kolejna osoba nie odwróciła jej bez kontekstu.
Sprawdź łańcuchy po zmianach adresów
Po kilku przebudowach serwisu stary adres może prowadzić do kolejnego starego adresu, a dopiero potem do aktualnej strony. Zbierz pełną ścieżkę i sprawdź końcowy rezultat. Własne odnośniki powinny wskazywać możliwie bezpośrednio właściwy zasób. Przy planowaniu migracji Google zaleca mapowanie adresów i kontrolę przekierowań.
Nie skracaj łańcucha bez potwierdzenia, że końcowa strona odpowiada pierwotnej potrzebie. Załóżmy, że poradnik zmieniał nazwę, a później został połączony z innym tekstem. Zanim skierujesz pierwszy URL bezpośrednio na końcowy, porównaj zakres obu materiałów. Sprawdź też odnośniki do sekcji, ponieważ identyfikatory fragmentów mogły zostać zmienione. Działający adres bez właściwego fragmentu może nadal utrudniać dotarcie do cytowanej odpowiedzi.
Ustal cykliczną kontrolę zamiast jednorazowego sprzątania
Dodaj sprawdzanie linków do procesu publikacji i każdej większej zmiany struktury. W małej bazie wiedzy można przejść listę wszystkich wpisów; w większej warto automatyzować sprawdzanie statusów i ręcznie oceniać wyjątki. Automatyczny raport powinien wskazywać stronę źródłową, cel, status i datę sprawdzenia. Bez informacji o miejscu wystąpienia błąd bywa trudny do naprawienia.
Zapisuj osobno awarie chwilowe i potwierdzone problemy. Zewnętrzny serwis może czasowo ograniczać dostęp robotowi testowemu, więc pojedynczy nieudany odczyt nie musi oznaczać, że link jest trwale martwy. Po naprawie wykonaj ponowny test. Uporządkowana architektura stanowi dobre przygotowanie do działań DR-BOOST: nowe odnośniki powinny prowadzić do stabilnych, dostępnych materiałów, które mają czytelne miejsce w witrynie.
